|
Ośrodek wypoczynkowo-kolonijny w Nowym Dworku;p
|
|
27-May-2009, 06:53 PM
Post: #1
|
|||
|
|||
|
Ośrodek wypoczynkowo-kolonijny w Nowym Dworku;p
Witam wszystkich.
Ośrodek wypoczynkowo-kolonijny w Nowym Dworku jest może i ładnym miejscem ale tylko na zdjęciu. Ponieważ w tym ośrodku dzieją się niesamowite rzeczy. Szefostwo tego otóż ośrodka pracowników traktuje jak ludzi z obozu koncentracyjnego no brakuje tylko drutów kolczastych!!! w pokojach niesamowity brud i strasznie dużo robaków glizdy itp. łóżka po prostu podarte, Myszy biegają po pokojach, Jedzenie lepiej było by kupować we własnym zakresie. A pieniądze które wpłacamy nie są tego warte!!!! Gdybym tego nie widział to bym nie pisał. Piszę tu ponieważ nie do końca wiem gdzie mogę się wypowiedzieć i ostrzec wszystkich zainteresowanych.. ziombol19912210 |
|||
|
29-May-2009, 07:48 PM
Post: #2
|
|||
|
|||
|
Miejsce jak najbardziej odpowiednie na wyrażanie opinii o ośrodkach
masz może jakieś zdjęcia, żeby pokazać to o czym piszesz? |
|||
|
12-Nov-2010, 09:44 PM
Post: #3
|
|||
|
|||
|
Niewiargodne. Myślałam, że ten ośrodek już został zlikwidowany. W Nowym Dworku byłam na pierwszej w swoim zyciu kolonii. Nie pamiętam ile miała wtedy lat, myślę, że to chyba była 5 klasa szkoły podstawowej. Rany to ponad 15 lat temu
Na pierwszy rzut oka ośrodek nie wywołał u mnie negatywnych emocji. Ale to były moje pierwsze wakacje bez rodziców, może dlatego. Jednak po kilku dniach dało się zauważyć pewne wady. Ja jednak skupiłam się wyłącznie na łazience. Toalety były ciągle zapchane, oczywiście pomijając panujący nieporządek i rozciągający się smród. Drzwi w dwóch się nie domykały. Prysznice nie miały kabin ani drzwi, a jedynie pozostałości zasłon. Nie dało się kąpać bez stroju kąpielowego. Poza tym ciagłe gadanie o oszczędzaniu zmuszało nas do kąpieli w kilka osób w jednym brodziku. Pokoje jak to pokoje. Już wtedy meble nie należaly do najnowszych, więc nawet nie chcę myśleć jak teraz wyglądają, a jak niewygodne są w użytkowaniu. Jeżeli chodzi o kuchnię to pamiętam, że raz dostałam niedogotowanego kurczaka, odchyliłam mięso i polała się krew. Ale czego można się więcej spodziewać o ośrodku kolonijnym.
Hotele Wrocław |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości






Na pierwszy rzut oka ośrodek nie wywołał u mnie negatywnych emocji. Ale to były moje pierwsze wakacje bez rodziców, może dlatego. Jednak po kilku dniach dało się zauważyć pewne wady. Ja jednak skupiłam się wyłącznie na łazience. Toalety były ciągle zapchane, oczywiście pomijając panujący nieporządek i rozciągający się smród. Drzwi w dwóch się nie domykały. Prysznice nie miały kabin ani drzwi, a jedynie pozostałości zasłon. Nie dało się kąpać bez stroju kąpielowego. Poza tym ciagłe gadanie o oszczędzaniu zmuszało nas do kąpieli w kilka osób w jednym brodziku. Pokoje jak to pokoje. Już wtedy meble nie należaly do najnowszych, więc nawet nie chcę myśleć jak teraz wyglądają, a jak niewygodne są w użytkowaniu. Jeżeli chodzi o kuchnię to pamiętam, że raz dostałam niedogotowanego kurczaka, odchyliłam mięso i polała się krew. Ale czego można się więcej spodziewać o ośrodku kolonijnym.